6-ligowiec w Pucharze Anglii – fenomen Chorley

, Leszek

Miasteczko w Lancashire, w północno-zachodniej Anglii. Chorley. Ktoś, kto nie miał z nim bezpośrednio kontaktu, zapewne nigdy o nim nie słyszał. Ostatnio jednak bliżej temu rejonowi przyglądali się fani angielskiej piłki.

Tamtejsza drużyna, Chorley F.C., to ekipa grająca obecnie w National League North, a więc na szóstym poziomie rozgrywkowym w Anglii. Klub półprofesjonalny, z tego poziomu, który nie jest zrzeszony w The Football League (tam tylko pierwsze cztery ligi). Kopciuszek, który w minionych tygodniach wyeliminował trzech rywali w Pucharze Anglii. Wysypał się dopiero w minionej rundzie z Wolverhampton, a więc ekipą z Premier League. Trzeba jednak oddać, że nie był to pojedynek jednostronny, a rewelacja z szóstej ligi była bardzo blisko remisu i sprawienia sensacji.

Przygodę z tegorocznym FA CUP Chorley zaczął od zwycięstwa nad Wigan. Kiedyś niezła drużyna z Premier League, w ostatnich latach cień tamtego poziomu. Mimo wszystko aktualnie rywalizująca na trzecim poziomie rozgrywkowym. Przegrali z kopciuszkiem 1:2. Następnie Chorley wygrał z Peterborough United, a więc również drużyną 3-ligową. Prawdziwa sensacja nastąpiła jednak później, kiedy zespół z Victory Park pokonał Derby County – zespół, któremu co prawda nie idzie w tym sezonie, ale rokrocznie bił się o awans do Premier League. Spotkanie zakończyło się wygraną 2:0.

Powyższy przykład to sentymentalny pokaz siły motywacji bez wielkich pieniędzy. Właśnie za to kocha się Puchar Anglii. Każdy ma swoją szansę pokazania się. Kto wie, może któryś z piłkarzy Chorley, dzięki tym czterem rundom FA Cup, już jest na celowniku ekip z wyższych, zawodowych lig na Wyspach? To piękne, że w dobie kolosalnych pieniędzy na ten wyższy poziom może czasami zawędrować właściwie amatorska drużyna z małego miasteczka na prowincji. Czujecie ten klimat?