Po co mi smartwatch?

, Leszek

Czas stanowi pewną ze zmiennych, jakim niewątpliwie wszyscy muszą ulec. Wszyscy narzekają jak niebywale im go brakuje. Życie przyspiesza, wydarzenia zachodzą w gwałtownym tempie, zaś natłok wiadomości trafiających do naszych umysłów z wszelkich stron pogłębia to poczucie.

Do niedawna zegarek był podstawowym narzędziem służącym do odmierzania czasu. Popularność telefonów komórkowych spowodowała, że wyparto z publicznej świadomości potrzebę korzystania z zegarka. Dużo łatwiej jest jednak mieć przy sobie pojedyncze urządzenie mające dużo różnych funkcji aniżeli zespół urządzeń wykonywających zbliżoną rolę.

Tymczasem poszukujący wciąż zysków producenci elektroniki postanowili przywrócić modę na zegarki naręczne jako czasomierze, lecz w zmienionej formie. W taki sposób powstały smartwatche. Zegarek Osobiście ten koncept do mnie nie trafia. Tak się składa, że jest nadal rzesza ludzi, jacy utrzymują identycznie. Bardziej poważają klasyczne zegarki mechaniczne aniżeli gadżety napędzane modą, jakie nierzadko psują się natychmiast po terminie gwarancji. Klasyczny zegarek mechaniczny także może się zepsuć, wszelako po wizycie u zegarmistrza (wykaz punktów zegarmistrzowskich w województwie śląskim odszukasz na tej stronie) może dalej pracować wiele lat.

Kolekcjonerzy niejednokrotnie nadal używają zegarków wykonanych kilkadziesiąt lat temu, które po odnowieniu będą służyć również ich dzieciom czy wnukom. W przeciwieństwie cykl życia takich nowatorskich wynalazków jak smartwatch jest nietrwały, nawet jeżeli wciąż działają to moda nakręca hossę na nabywanie następnych. Zaś wcale nie kosztują tak tanio. W niniejszej cenie można pozyskać prawdziwie fantastyczny staromodny zegarek renomowanej firmy ze Szwajcarii albo Japonii.