Sport podczas Wojny

, Leszek

Wojny Światowe to z pewnością jedne z największych tragedii w dziejach świata. Na rzecz działań zbrojnych w świecie zatrzymało się wszystko – również potyczki sportowe. Dwukrotnie odwołano Igrzyska Olimpijskie, w Helsinkach oraz Londynie. Nie przeszkodziło to jednak, aby o sporcie pisać. Pasja do zdrowej rywalizacji nie umarła w ludziach podczas wojny, wręcz przeciwnie, chętnie uprawiano sport, który był wówczas dobrą odskocznią od całego zła dziejącego się na świecie.

Tak oto, na przykład, w obozie jenieckim w Choszcznie uprawianie różnych dyscyplin było bardzo modne oraz możliwe dzięki dużej hali sportowej. Nie bez znaczenia była obecność na terenie obozu podporucznika Zygmunta Weissa oraz podporucznika Henryka Niezabitowskiego. Pierwszy to dwukrotny olimpijczyk oraz dziennikarz sportowy, drugi zaś był znanym wówczas wioślarzem. W Choszcznie funkcjonował tzw. „Koncern Weissa”, za sprawą którego ukazywał się między innymi „Przegląd sportowy”, co uczyniło go gazetą wydawaną nieprzerwanie przez okres wojny.

Pomyśleć by można, że uprawianie takich rozrywek w ówczesnych czasach było niemożliwe – kto będzie przejmował się sportem, kiedy wokół tak źle się dzieje. Wręcz przeciwnie. Jeńcy wojenni, którzy latami przebywali w obozach, żyli w ciężkich warunkach, jedząc, co popadnie. Wszystkie te czynniki w efekcie nierzadko prowadziły do obłędu. Sport czy prasa były ratunkiem, uwalniały od myśli o ciemiężonym kraju. Moim zdaniem nie należy dziwić się żołnierzom, a podziwiać ich za siłę – zmęczeni, po wątpliwej jakości racji żywieniowej wciąż mieli siłę na sportową rywalizację. Nie powinniśmy traktować ich jak ignorantów, którzy spędzają wolny czas na graniu w piłkę, podczas gdy Polska rozpada się na kawałki – to była ich jedyna ucieczka.

Doprowadzili przecież w końcu do tego, że pozwolono im zorganizować Igrzyska. Podczas gdy Niemcy śledzili potyczki sportowców, reszta zajmowała się konspiracją. Nie mniejszy podziw należy się samemu Weissowi – nie dość, że był prekursorem sportu w obozach jenieckich, to jeszcze z zapałem tworzył prasę obejmującą wszelakie dziedziny życia. Myślę, że między innymi dzięki takim na pozór drobnym działaniom udało nam się nie zostać stłamszonym przez wroga.